Wymiar Sprawiedliwość według PiS-u i „Czarnej” Kampanii Bilbordowej

 

 

Zgodnie z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej, wymiar sprawiedliwości w Polsce sprawują m. in. sądy powszechne, które wydają wyroki w imieniu  Rzeczpospolitej Polskiej. Sądy powszechne sprawują wymiar sprawiedliwości we wszystkich sprawach z wyjątkiem spraw ustawowo zastrzeżonych dla właściwości innych sądów. Gwarancję bezpieczeństwa obywateli może zapewnić sąd  gdy wyeliminowany jest  wpływ  polityczny na sędziów. Zasada równoważenia władz w ustawie o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, ustawie o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw, a także projekcie ustawy o Sądzie Najwyższym doznaje zachwiania. Z niepokojem przyjmuję fakt stanowienia prawa bez poszanowania reguł obowiązujących w procesie jego stanowienia.

 

Do Sądów nie chodzimy tam dlatego, że chcemy, lecz dlatego, że musimy. Z powodu, że nie potrafimy sami się porozumieć się z drugą stroną sporu albo idziemy tam po pomoc, gdy nie umiemy sami rozwiązać sporu. Dlatego tak ważna jest by Sądy były wolne, a sędziowie niezawiśli. W mojej ocenie, wspomniana niezawisłość i wolność została zachwiana.

Zmiany w sadownictwie powszechnym spowodowały, że w okresie sześciomiesięcznym od wejścia w życie nowych przepisów Minister Ziobro będzie mógł odwołać wszystkich obecnych prezesów sądów w Polsce oraz wprowadzić w ich miejsce nowych, wskazanych przez siebie. Również uzyska  prawo powołania na prezesa sądu okręgowego sędziego rejonowego, a stanowisko prezesa sądu apelacyjnego będzie mógł obsadzić sędzią okręgowym. Ponadto, reforma sądów powszechnych doprowadziła do łatwego usunięcia prezesów sądów tak by stanowiska te zostały obsadzone osobami zaufanymi i uległymi wobec Ministra Sprawiedliwości. Tego rodzaju działania prowadzić to do ograniczenia autonomii sędziowskiej oraz zachwiania równowagi między władzą sądowniczą a wykonawczą.

Na skorzystanie z swoich nowych uprawnień, Minister Ziobro niedługo kazał nam czekać. Minister Sprawiedliwości odwołał przed upływem kadencji trzy osoby pełniące funkcję wiceprezesów w największym w Polsce sądzie – Sądzie Okręgowym w Warszawie. Dokonał tego na mocy ustawy o ustroju sądów powszechnych podpisaną dniu 25lipca 2017 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę.

W tym miejscu należy wspomnieć o „Czarnej” Kampanii Bilbordowej, która ma na celu „oczernić” wizerunek polskich sądów w kraju i zagranicą w oczach opinii publicznej. Bazując na nieprawdziwych informacjach PiS chce ukazać wyimaginowaną  patologię środowiska sędziowskiego. Po to tylko, by uzasadnić polityczne podporządkowanie sądów partii rządzącej oraz tym samym uzyskując realny wpływ na sądy.

Wspomniana   „Czarna” Kampania Bilbordowa finansowana jest z środki pochodzących z darowizn przekazanych przez spółki Skarbu Państwa. Środki te zamiast na „Czarną” Kampanie, mogłyby być przeznaczone na budowę infrastruktury sportowej, na program medyczne dotyczące walki z chorobami nowotworowymi czy też wypłatę dodatkowych stypendium naukowych lub sportowych dla najzdolniejszych uczniów. Tymczasem partia rządząca woli by spółki Skarbu Państwa oddały część swojego dochodu na realizację swego nadrzędnego celu jakim jest  podważanie społecznego zaufania do sądów godząc w podstawy funkcjonowania państwa. Cała kampania dowodzi, jak silna jest determinacja polityków partii rządzącej do przejęcia władzy sądowniczej poprzez ukazanie społeczeństwu nieprawdziwej tezę, że sędziowie są źli.

Moim zdaniem zmiany w wymiarze sprawiedliwości powinny dotyczyć zmian systemowych, a nie personalnych. Dlatego reforma sądownictwa powinna być przeprowadzona w sposób rozważny i spokojny, aby jakość sądzenia nie uległa pogorszeniu.  Dlatego też istotne jest by zwiększyć udział  obywateli w procesie wyłaniania sędziów w ten sposób by  organizacje społeczne, samorządy: terytorialny, zawodowy i gospodarczy, mogły zgłaszać swoje uwagi. Ponadto dobrym rozwiązaniem wydaje się, aby  w KRS pojawił się przedstawiciele samorządu terytorialnego. Dokonując reformy systemowej również należy odformalizować procedury w sprawach prostych

 

Zastanawiające jest to, dlaczego rząd prowadzi „Czarną” Kampanię Bilbordową skoro reforma sadów powszechnych weszła w życie? Czyżby wykupowanie bilbordów w kluczowych miejscach w polskich miastach miałoby na celu zajęcie ich powierzchni w przyszłorocznych wyborach samorządowych? Jeśli tak, to nie tylko mamy tu do czynienia z destabilizacją wymiaru sprawiedliwości, ale też z działaniami które w sposób pośredni uderzają w samą demokrację.