Interpelacja do Ministra Gowina

 

            W związku z zagrożeniami rozwoju społeczno – gospodarczego województwa podlaskiego wynikających z aktualnej sytuacji regionalnych uczelni wyższych, wyrażam swoje zaniepokojenie w kwestii wpływu obecnie realizowanych i planowanych zmian modelu funkcjonowania i finansowania nauki i szkolnictwa wyższego w odniesieniu do sytuacji tychże uczelni.

Bez wątpienia, szkolnictwo wyższe ogromnie wpływa na cele społeczne i gospodarcze m. in. na budowę kapitału intelektualnego i społecznego kraju oraz naszego województwa podlaskiego. Jego rola w kształceniu i prowadzeniu badań naukowych jest kluczowa dla przeprowadzania zmian oraz kształtowania przyszłości jednostek i społeczności. Dodać należy, że  przyczynia się ono do podwyższania jakości życia obywateli w naszym regionie przez tworzenie, poszerzanie i upowszechnianie wiedzy, kształcenie umiejętności wykorzystywania jej ku pożytkowi indywidualnemu i ogólnemu oraz wpływ na podwyższanie jakości usług publicznych. To także element tworzenia powiązań krajowego środowiska akademickiego z globalną wspólnotą akademicką i intelektualną, a także krajowymi i zagranicznymi przedsiębiorstwami oraz instytucjami publicznymi, gdzie osiągnięcia polskich studentów pozytywnie wpływały na wizerunek nie tylko Polski ale i naszego Województwa na świecie.

Moim zdaniem Szkolnictwo wyższe powinno tworzyć warunki i bodźce pobudzające uczelnie do osiągania wysokiego międzynarodowego poziomu w zakresie kształcenia i badań, do troski o studentów, a także do budowania wartościowych relacji z otoczeniem społecznym, gospodarczym i międzynarodowym.

Uczelnie wyższe na podlasiu pełnią kluczową rolę w zaspokajaniu potrzeb regionalnej gospodarki, administracji, edukacji, służby zdrowia i innych służb publicznych oraz mieszkańców województwa w zakresie kształcenia odpowiedniej ilości i jakości kadr specjalistów, a także prowadzenia badań naukowych i prac badawczo rozwojowych. Jakość i dostępność kadr specjalistów bezpośrednio warunkuje zdolność przedsiębiorstw do innowacyjnego rozwoju i podnoszenia swej konkurencyjności, zaś w sektorze usług publicznych zdolność zaspokajania rosnących potrzeb mieszkańców. Dlatego też, zmiany wdrażane w sektorze nauki i szkolnictwa wyższego nie powinny i nie mogą ograniczać możliwości regionalnych uczelni w tym zakresie.

Przedmiotowe zmiany przyczyniają się znacząco do ograniczenia naboru studentów, które wynikają z aktualnie wdrażanego nowego modelu finansowania. Dotyczy to zwłaszcza kierunków, gdzie popyt na absolwentów równoważy lub przeważa podaż, co  wpłynie negatywnie na rekrutację do jedynej regionalnej wyższej uczelni technicznej, jaką jest Politechnika Białostocka. Przypominam, że to właśnie studenci tej uczelni, konstrułując łaziki marsjańskie, wygrywali prestiżowe konkursy miedzynarodowe.

Zmiana modelu funkcjonowania nauki i szkolnictwa wyższego musi być powiązana z realnym zwiększeniem finansowania tego sektora z budżetu państwa. Między innymi, postulowane w założeniach do „Ustawy 2.0” finansowanie nauki i szkół wyższych z budżetów samorządowych byłoby celowe, jednakże brak jest wtym zakresie dostatecznie dobrych uregulowań w innych aktach prawnych. Prawdą jest, że tego typu finansowanie może stworzyć nowe możliwości, lecz z uwagi na ograniczone przychody samorządów oraz ich duże zaangażowanie w realizację przedsięwzięć wymagających zapewnienia wkładu własnego, nie zapewni to stabilnego dofinansowania sektora szkolnictwa wyższego. Ponadto finansowanie sektora nauki i szkolnictwa wyższego ze środków będących w dyspozycji podmiotów gospodarczych, może mieć w naszych aktualnych, regionalnych realiach jedynie charakter uzupełniający jako zależne od ograniczonych możliwości finansowych tych podmiotów.

Pragnę nadmienić iż kwestie kształcenia studentów w przedłożonych projektach Ustawy o szkolnictwie wyższym nie znalazły w większości właściwego miejsca. Autonomia uczelni jest wartością, która powinna służyć doskonaleniu także procesu kształcenia. Wymaga to obecnie ze strony uczelni inicjatywy i elastyczności działania, równocześnie zdecydowanie krótszych od aktualnie obowiązujących procedur, w tym dotyczących przygotowania oferty dydaktycznej o zróżnicowanej, interdyscyplinarnej treści (szybsza reakcja na potrzeby rynku pracy), a także wielorodzajowej współpracy między uczelniami i ich społeczno-gospodarczym otoczeniem. Aby mieć możliwość realizacji powyższych założeń, uczelnie muszą mieć swobodę nie tylko opracowania programów kształcenia (i kierunków studiów), ale także określania organizacyjnych sposobów ich realizacji.

Istotne jest by postulat przygotowania i wdrożenia wieloletniej strategii rozwoju nauki i szkolnictwa wyższego, dającej m.in. długofalowe podstawy do kształtowania finansowania działań w tym zakresie. Strategia ta musi być ściśle powiązana z innymi dokumentami strategicznymi przyjmowanymi na szczeblu krajowym, w szczególności z Planem na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju przygotowanym przez Ministerstwo Rozwoju.

Ze względu na konieczność kształcenia praktycznego, nauczyciele akademiccy zatrudnieni w Państwowych Wyższych Szkołach jako praktycy powinni mieć przelicznik dotacyjny wyższy na poziomie 1,0 a nie 0,6 jak do tej pory. Podobnie za uzasadnione wydaje się by  w Państwowych Wyższych Szkołach Zawodowych magisterski kierunek „pielęgniarstwo” oraz kierunki jednolite magisterskie miały przelicznik dotacyjny na poziomie 1,0 a nie 0,6.

Ponadto za niezbędne uważam wprowadzenie rozwiązań podatkowych tworzących zachęty dla przedsiębiorców przeznaczających własne środki finansowe na wsparcie uczelni wyższych, z którymi współpracują w zakresie badań, innowacji lub edukacji, oczym Pan Minister zdaje się zapomniał.

W powyższym zakresie przygotowałem iterpelację do Pana Ministra Gowina, w której poruszam wspomnianą problematykę oczekując tym samym odpowiedzi.