Czerwona kartka dla Jurgiela

Polska wieś i polski rolnik dał się podejść partii rządzącej. Partii, która dzięki obietnicom ma  wszystko: rząd, większość w Sejmie i Senacie oraz prezydenta. Przed wyborami, PiS grzmiał o problemach na wsi, okazuje się, że ich rozwiązaniem – według dobrej zmiany – jest wycofanie i zablokowanie wszelkich informacji w mediach.

Chciałbym zwrócić  uwagę na nadal trwający i nie rozwiązany problem z Afrykańskim Pomorem Świń, o którym praktycznie  nic się teraz nie mówi. A problem  nadal jest ogromny. Ostatnie wydarzenia pokazują, że nie ma kompleksowej ochrony przed zagrożeniem wynikającym z rozprzestrzeniania się ASF-u, który pustoszy hodowle polskich rolników. Zarzucano nam, że nie jesteśmy w stanie skutecznie powstrzymać wirusa, a teraz ja pytam Ministra co on zrobił w tym temacie? Dlaczego nie zdobył odpowiednich środków z UE na rekompensatę  dla polskich rolników, którzy liczą  wielomilionowe straty i tracą kolejne rynki zbytu  – obiecanki cacanki.

Dlaczego zostały wprowadzone specjalne umowy zakupu produktów rolnych, dla tych którzy chcą nabyć produkt od rolnika? W sytuacji braku umowy zostanie nałożona wysoka kara. W jakim celu jest to robione i komu ma służyć? Czy rolnik ma być też prawnikiem i urzędnikiem? Nierozwiązany problem szkód łowieckich, brak odszkodowań dla sadowników po przymrozkach. CETA – wyrok na małe gospodarstwa rolne i polski eksport rolny. To kolejne zamiecione pod dywan sprawy, które gdyby nie były zagłuszone w TVP, wzburzyłyby opinie publiczną.

W poprzednich latach zasadą było wcześniejsze wypłacanie zaliczek dla rolników w ARiMR (w wysokości nawet 70% dopłat). Z uwagi na nieudolność nowych urzędników i niesprawny nowy, bardzo drogi system informatyczny wypłata należności przejdzie do historii jako najdłużej wypłacana. A niewypłacenie wszystkich dopłat może spowodować sankcje ze strony UE. Minister Jurgiel tak był zajęty czystkami kadrowymi, że zapomniał o tym , że polski rolnik musi przygotować się do żniw – tylko za co ma kupić. Jak dopłaty w wyniku tych  zaniedbać może nie dostać 1,4 mln gospodarstw.

Nadal embargo rosyjskie trwa. Rządzący nic nie robią aby odblokować rynek rosyjski dla polskich  produktów rolnych. Na embargu Polska traci ok 3 mld dolarów rocznie. Zamiast mniej czy bardziej współpracować to prowadzą swoją  własną wojenkę.

PSL chciał aby rolnicy mogli produkować prąd na własne potrzeby. Przygotowaliśmy nawet ustawę, która została zablokowana. Nie można dalej tego wszystkiego tolerować i mówić, że wszystko jest super, rolnictwo kwitnie, bezrobocie maleje i w ogóle jest cudownie. Dlatego w najbliższych dniach decyzją Rady Naczelnej PSL, złożymy wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi za szereg zaniedbać i niedopełnienia obowiązków, które wynikają z pełnionej funkcji.