Autor: Michał Sujeta

Ta droga długa jest

Ta droga długa jest

Drogi to postęp, rozwój, inwestycje, tempo, energia, nowe miejsca pracy…. i sukcesy, nikogo nie trzeba do tej tezy przekonywać.

Fundusz Dróg Samorządowych powołany przez rząd  Mateusza Morawieckiego to doskonały pomysł w zakresie wspomagania rozwoju infrastruktury drogowej gminnej i powiatowej. Pomysł ten to nowe możliwości w zakresie wspierania samorządów w rozwoju siatki dróg. To właśnie podlaskie samorządy otrzymają w 2019 r. na budowę, przebudowę oraz remonty dróg gminnych i powiatowych ponad 332 mln zł. Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich, których realizacja może się rozpocząć w tym roku, wyniesie  ok.  82 mln  na każdy kolejny rok. Łącznie kwota wsparcia adresowanego do podlaskich dróg lokalnych wyniesie 414 mln zł.

Warto podkreślić, że Podlasie jest w tym roku jest na pierwszym miejscu jeśli chodzi o wysokość środków przyznanych na drogi lokalne z flagowego rządowego programu – w przeliczeniu na jednego mieszkańca województwa otrzymamy 281 zł. Wysokość środków przyznanych Podlasiu w ramach Funduszu Dróg Samorządowych w 2019 r. plasuje nasz region czwartym miejscu w skali kraju.

Dla porównania w 2015 r. na modernizację dróg lokalnych samorządy w woj. podlaskim uzyskały 56,6 mln zł dofinansowania i  wybudowały bądź wyremontowały  160 km dróg. Dzięki środkom z Funduszu Dróg Samorządowych w 2019 r. inwestycje drogowe osiągną niespotykaną dotychczas rekordową skalę – będą  kilkakrotnie większe!!!

Z planów Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego wynika, że ze środków z Funduszu Dróg Samorządowych w 2019 r. w naszym regionie powstanie ok. 400  km  przebudowanych  lub  wyremontowanych  dróg  lokalnych.

Przypomnijmy, że 4 grudnia 2018 r. weszły w życie przepisy ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych wprowadzające rewolucyjne zmiany w sposobie i zakresie finansowania inwestycji na drogach publicznych zarządzanych przez jednostki samorządu terytorialnego. Jego zadaniem jest dofinansowanie budowy, przebudowy i remontów dróg powiatowych i gminnych, w tym inwestycji na tych drogach, które zostały jednocześnie zaliczone do dróg o znaczeniu obronnym, a także dofinansowanie zadań obejmujących budowę mostów lokalizowanych w ciągach dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych.

Województwo podlaskie już wkrótce wyraźnie odczuje korzyści wynikające z tej formy dofinansowania, a mieszkańcy Podlasia będą mogli znacznie szybciej i bezpieczniej poruszać się po drogach, które mam nadzieję przyczynią się do jeszcze bardziej dynamicznego rozwoju Podlasia.

Drogi to postęp, rozwój, inwestycje, tempo, energia, nowe miejsca pracy…. i sukcesy, nikogo nie trzeba do tej tezy przekonywać.

Fundusz Dróg Samorządowych powołany przez rząd  Mateusza Morawieckiego to doskonały pomysł w zakresie wspomagania rozwoju infrastruktury drogowej gminnej i powiatowej. Pomysł ten to nowe możliwości w zakresie wspierania samorządów w rozwoju siatki dróg. To właśnie podlaskie samorządy otrzymają w 2019 r. na budowę, przebudowę oraz remonty dróg gminnych i powiatowych ponad 332 mln zł. Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich, których realizacja może się rozpocząć w tym roku, wyniesie  ok.  82 mln  na każdy kolejny rok. Łącznie kwota wsparcia adresowanego do podlaskich dróg lokalnych wyniesie 414 mln zł.

Warto podkreślić, że Podlasie jest w tym roku jest na pierwszym miejscu jeśli chodzi o wysokość środków przyznanych na drogi lokalne z flagowego rządowego programu – w przeliczeniu na jednego mieszkańca województwa otrzymamy 281 zł. Wysokość środków przyznanych Podlasiu w ramach Funduszu Dróg Samorządowych w 2019 r. plasuje nasz region czwartym miejscu w skali kraju.

Dla porównania w 2015 r. na modernizację dróg lokalnych samorządy w woj. podlaskim uzyskały 56,6 mln zł dofinansowania i  wybudowały bądź wyremontowały  160 km dróg. Dzięki środkom z Funduszu Dróg Samorządowych w 2019 r. inwestycje drogowe osiągną niespotykaną dotychczas rekordową skalę – będą  kilkakrotnie większe!!!

Z planów Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego wynika, że ze środków z Funduszu Dróg Samorządowych w 2019 r. w naszym regionie powstanie ok. 400  km  przebudowanych  lub  wyremontowanych  dróg  lokalnych.

Przypomnijmy, że 4 grudnia 2018 r. weszły w życie przepisy ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych wprowadzające rewolucyjne zmiany w sposobie i zakresie finansowania inwestycji na drogach publicznych zarządzanych przez jednostki samorządu terytorialnego. Jego zadaniem jest dofinansowanie budowy, przebudowy i remontów dróg powiatowych i gminnych, w tym inwestycji na tych drogach, które zostały jednocześnie zaliczone do dróg o znaczeniu obronnym, a także dofinansowanie zadań obejmujących budowę mostów lokalizowanych w ciągach dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych.

Województwo podlaskie już wkrótce wyraźnie odczuje korzyści wynikające z tej formy dofinansowania, a mieszkańcy Podlasia będą mogli znacznie szybciej i bezpieczniej poruszać się po drogach, które mam nadzieję przyczynią się do jeszcze bardziej dynamicznego rozwoju Podlasia.

Kobiecym okiem…

Kobiecym okiem…

Liczne spotkania, w jakich uczestniczyłem z okazji Dnia Kobiet w przeciągu ostatnich kilku tygodni, przegadane godziny, wysłuchane problemy gospodyń domowych, pielęgniarek, policjantek, nauczycielek, urzędniczek, pań na stanowiskach kierowniczych, a przede wszystkim zwykłych kobiet i matek zainspirowały mnie do napisania tego artykułu.

Polki to niezwykłe kobiety, dzielne i zaradne, które z zapałem realizują powierzone im wszelkie obowiązki. Zarażają entuzjazmem, nie narzekają, patrzą optymistycznie, z nadzieją w przyszłość.

Zatroskane o swoje dzieci, które są zawsze dla nich najważniejsze. W każdej rozmowie dzieci były pierwszoplanowym tematem. Ich wychowanie, wykształcenie, rozwój, plany. Ktoś powie „matki –Polki”. Ja powiem, a dlaczego nie? Nie ma nic złego w tym, że kobieta poświęca się dzieciom, w epoce, która hołduje osiąganiu sukcesu za wszelką cenę, która zmusza do bycia pierwszą i najlepszą w pracy, która wypiera rodzinę – na rzecz kariery. Narzucany przez szeroko rozumiane media styl kobiety nowoczesnej, nastawionej na samorozwój i karierę zawodową – nie wszystkim przypadł do gustu. Wiele kobiet przyznaje się, że bierze udział w tym wyścigu szczurów, bo tak wypada. Nie można przecież przyznać się, w tych czasach, że lubi i chce tylko zajmować się domem i dziećmi – bo oznacza to brak ambicji, lenistwo, pójście na łatwiznę. Dlaczego? Dlaczego przełom XX i XXI wieku sprawił, że emancypacja kobiet przybrała formę czasem przerysowaną. Rozumiem równouprawnienie w związku, rozumiem, że nie istnieje podział na obowiązki męskie i damskie. Rozumiem, że patriarchat, to relikt zamierzchłych czasów. Jednocześnie nie rozumiem dlaczego matka nie może po prostu być matką bez żadnego ale, dlaczego deprecjonuje się rolę matek, żon. Dlaczego wmawia się młodemu pokoleniu, że wcale nie chce tak żyć, że rodzina nie jest wartością, a skamieniałą instytucją, która zabiera wolność?

Pocieszający jest fakt, że dyskusje z Paniami, które spotykałem potwierdzają tezę, że to tylko pewna kreowana moda. Cieszą się, że polityka obecnego rządu stawia na rodzinę. Podkreślają, że włodarze zauważyli ważną rolę matek, potrzebę bycia obecnym matek i ojców w życiu swoich dzieci. Program 500+ spowodował, że kobiety śmielej zaczęły decydować się na kolejne dziecko, że rodzice zaczęli planować powiększanie rodzin o kolejnych członków, bez wcześniejszych obaw i lęku o przyszłość. Cieszą się,  że mogą sobie pozwolić na wakacyjny wyjazd, na zakup potrzebnych ubrań, przyborów szkolnych i niezbędnych drobiazgów. Moje rozmówczynie często wspominały, że po wejściu do Unii Europejskiej większość z nich wyjeżdżała zwłaszcza do Wielkiej Brytanii nie tylko dlatego, że łatwo można było znaleźć pracę, ale przede wszystkie dlatego, że w Anglii istniały programy socjalne i pomocowe dla rodzin, o których w Polsce nikt nie słyszał. Europa już od dziesiątek lat wspiera rodziny, otacza je opieką, głównie materialną, w różnej postaci. Kolejny krok rządu na najbliższe lata i przekazanie 500 złotych na pierwsze dziecko spotyka wręcz entuzjastyczne opinie. Podobnie, jak wdrożony 1 marca 2019 roku kolejny rządowy projekt  – Mama 4 plus,  który ma wesprzeć matki wychowujące dzieci, ma pomóc kobietom, które przez wychowanie dzieci zostały wykluczone z zawodu, a tym samym pozbawione możliwości otrzymywania emerytury. Świadczenie, zgodnie z planami rządu  będzie przyznawane kobietom, które wychowały co najmniej czwórkę dzieci oraz mężczyznom na określonych warunkach. Słyszę już głosy krytyków i narzekania malkontentów, którzy będą wykrzykiwać, że w ten sposób to rozwija się patologię, że „ciemny lud” po raz kolejny kupuje kiełbasę wyborczą…..

Jeżeli inwestycja w matkę, w rodziców, w rodzinę, tak bardzo celebrowaną przez Europę nie jest dobrą lokatą, to z niepokojem myślę o pomysłach i koncepcjach naszych oponentów. Rodzina to najwyższa wartość, a wychowanie dzieci to najważniejszy z obowiązków, nałożony nie tylko na rodziców, ale i rządzących, którzy chcą wesprzeć opiekunów w codziennym  trudzie wychowania i którzy myślą tym samym o przyszłości Rzeczpospolitej i życiu dostatnim i bezpiecznym.

Wybraliśmy Europę

Wybraliśmy Europę

Pięknie uczciliśmy piętnastą rocznicę członkostwa w Unii Europejskiej. Rekordowa frekwencja udowodniła wszystkim, zarówno krajowym oponentom, jak i zagranicznym obserwatorom, że jesteśmy świadomymi Europejczykami i prawdziwymi patriotami.

Polska chce być członkiem Unii, chce mieć głos w dyskusji o jej przyszłości, kształcie i politycznym kierunku. Polska jest dojrzałym, samodzielnym partnerem.
Z drugiej strony Europa potrzebuje Polski. Potrzebuje kraju, który swoją bogatą historią walk o niepodległość zbudował swoją silną tożsamość. Kraju, który wielokrotnie udowodnił, że ma ugruntowane fundamenty oparte na wartościach chrześcijańskich, który troszczy się o swoich obywateli, strzeże ich tradycji, zwyczajów i praw. Hasło wyborcze Zjednoczonej Europy brzmi: „Więcej Polski w Europie”. To hasło, to swoista zapowiedź miejsca Rzeczpospolitej w Europie. Będziemy starać się, aby nasz kraj umacniał swoją pozycję, aby był przykładem niezłomności, dyscypliny i decyzyjności.

Polska i Europa to nierozerwalny duet, potrzebują się wzajemnie i uzupełniają. W dobie brexitu polityka Unii Europejskiej wydaje się ewoluować,  wręcz musi się zmienić. Europejczycy zdają sobie sprawę z tego, że obecny kształt Unii jest nietrwały. Mamy nadzieję, że Unia Europejska przetrwa zawieruchy, które nią targają. Chcemy wierzyć we wspólnotę, którą łączy ekonomia, gospodarka, handel, wspólne instytucje, urzędy, ale również wartości, zamiary, plany i marzenia o wielkim i trwałym sojuszu.

Unia Europejska to również poczucie bezpieczeństwa, wspólna polityka obronna,  potrzebne dobre praktyki, długofalowo wspólna waluta. Jednym słowem Unia to różne państwa, różne potrzeby, ale również problemy i cele. Nie łatwo sprostać często sprzecznym założeniom i pragnieniom poszczególnych państw. Dlatego tak ważne jest, aby biało-czerwona drużyna godnie reprezentowała nasz kraj. Europosłami zostali najlepiej przygotowani reprezentanci naszych interesów, którzy będą dbać, aby Polska pozostała ważnym, liczącym się i potrzebnym partnerem w Europie.

Cieszmy się zwycięstwem, pokażmy, że wszyscy jesteśmy  Europejczykami, nie tylko w czasie wyborów, ale, że pozostając wiernymi swoim ideałom możemy być dumnymi obywatelami Unii Europejskiej. W pełni na to zasługujemy.

Przed nami ważne Eurodecyzje!

Przed nami ważne Eurodecyzje!

Zbliżające się wielkimi krokami wybory do Parlamentu Europejskiego to czas nie tylko wzmożonej pracy wszystkich ugrupowań politycznych, ale przede wszystkim czas ważnych decyzji wszystkich Polek i Polaków. To nasze prawo – uczestniczyć w wyborach, to nasz obowiązek – wskazać kandydata, który będzie reprezentował nasze interesy w Europarlamencie. Nie wolno lekceważyć tej możliwości. Nie powinniśmy ocenić tej decyzji jako mniej ważnej.

Próbuje się przypisać ugrupowaniom z prawej sceny politycznej nacjonalizm, przy jednoczesnym wmawianiu wszystkim naszej rzekomej obojętności wobec spraw europejskich, a w skrajnych sytuacjach straszy się rodaków polexitem. Jest to prawdziwa propaganda totalnej opozycji, która nie przedstawia żadnych wiarygodnych argumentów, a jedynie stosuje metody ostrzegania przed wyprowadzaniem naszego kraju przez obecny rząd z Unii Europejskiej,  na podstawie naciąganych faktów i wprowadzania ogólnej dezinformacji.

Pamiętajmy, że mieszkamy w suwerennym kraju, który należy od piętnastu lat do unijnych struktur. Właśnie w tym roku świętujemy wejście do Unii Europejskiej, z czego wszyscy jesteśmy bardzo dumni. Nadeszła epoka, która w szczególny sposób prezentuje europejskość, przykład Wielkiej Brytanii wskazuje, iż nie łatwo jest opuścić struktury Unii, związki pomiędzy państwami członkowskimi są silne i trwałe. Mają stabilne, wspólne podłoże ekonomiczne, gospodarcze i kulturowe. Ważnym jest, aby w tym miejscu zwrócić uwagę, na utrzymanie odrębności każdego z państw. Państwa członkowskie wyraziły zgodę na wspólną politykę w szerokim zakresie, pozostawiając jednak pewnego rodzaju swobodę, która ma na celu nie zakłócać naturalnych procesów zachodzących w poszczególnych państwach.  Rzeczpospolita podobnie, jak i pozostałe państwa dba o zachowanie swojej tożsamości i pielęgnowanie polskiej racji stanu.  Na tych czynnikach najbardziej zależy obecnemu obozowi rządzącemu. Nie można jednak mylić tych dążeń z rozwijaniem się  nacjonalizmu lub niechęci do europejskości.

Przez ostatnie piętnaście lat uczymy się być Europejczykami, nie przestając być przy tym, przede wszystkim Polakami. Systematycznie poznajemy procesy, jakimi rządzi się Parlament Europejski. Uczymy się jak, współpracować, tworzyć dyplomatyczne sojusze, aby jak najlepiej służyć Rzeczpospolitej. Kolejne kadencje w Parlamencie Europejskim to sukcesywna wiedza i spuścizna, która pozwala nam czuć się bezpiecznie i pewnie. Wykrzykiwanie, że jesteśmy zaściankiem Europy to narracja totalnej opozycji, która nie dopuszcza do siebie możliwości trwania przy swoim zdaniu i obrony polskich argumentów wobec silnych opozycjonistów z Europy. Zwyciężymy, jeżeli będziemy trzymać się razem, uwierzymy, że jesteśmy narodem silnym i niezależnym, a przede wszystkim suwerennym, który potrafi bronić swoich racji.

Nie lekceważmy nadchodzących wyborów, nie stwarzajmy iluzji, że wybory do Parlamentu Europejskiego są mniej ważne i  nie trzeba iść do urn, że te wybory można pominąć.  Pamiętamy bowiem, że każdy z nas jest Polakiem, że każdy z nas chce mieć wpływ na zmieniającą się rzeczywistość. Pamiętamy,  że każdy z nas jest patriotą, który zna swoje obowiązki. Dlatego, pokażmy nie tylko Europie, ale przede wszystkim naszym oponentom, że zdajemy sobie sprawę z wagi nadchodzących wyborów, że rozumiemy, jak bardzo ważna jest nasza obecność w Unii Europejskiej, że nie zamierzamy z tej Europy wychodzić, a wręcz przeciwnie, że mówimy Europie – „TAK”. Dlatego 26 maja 2019 roku pójdziemy do urn i zagłosujemy na najlepszych kandydatów, na ludzi, którzy będą naszymi reprezentantami, którzy udowodnią, że można być Europejczykiem nie przestając być przy tym Polakiem.

Interpelacja w sprawie przetargów działek Biebrzańskiego Parku Narodowego w 2019 r.

Interpelacja w sprawie przetargów działek Biebrzańskiego Parku Narodowego w 2019 r.

Sąsiedztwo Biebrzańskiego Parku Narodowego dla mieszkańców okolicznych miejscowości to raczej utrapienie i powód do frustracji, na co zwracałem uwagę również w poprzedniej interpelacji. Temat Biebrzańskiego Parku Narodowego powraca, ale nie w takim świetle jakbyśmy się spodziewali… Polityka prowadzona przez BPN zmusza rolników do protestów. Rolnicy skarżą się na sposób i organizację przetargów na działki Biebrzańskiego Parku Narodowego, o którym nie poinformowano lokalnej społeczności, na sposób podziału działek, jak również na ułatwianie zakupu ziemi osobom zamieszkującym po za terenem – z Warszawy, czy innych większych aglomeracji. Czują się wykorzystani i poszkodowani.